Robiąc porządki można znaleźć kilkadziesiąt tysięcy dolarów lub dzieło samego Leonardo da Vinci. W tym tygodniu wpadł mi w ręce rachunek za założenie telefonu z 1968 roku.

W latach 60 tych ubiegłego stulecia stacjonarny telefon był luksusem porównywalnym do telefonu walizki, z bardziej współczesnych lat dziewięćdziesiątych lub numeru sześciocyfrowego z chwili obecnej.
Jak widać na załączonym obrazku, koszt zainstalowania aparatu telefonicznego wynosił 1000 zł, kabel kosztował 408 zł, a abonament 40 zł. Aby porównać ceny, trzeba zauważyć, iż przeciętna pensja miesięczna w 1968 roku wynosiła 2106 zł [link] W gospodarce centralnie sterowanej nie było problemem wydać ok. 3/4 średniej pensji na telefon, ale problemem było go otrzymać. Telefony dostawały osoby z klucza partyjnego lub osoby, z którymi kontakt był niezbędny np.:lekarze, inżynierowie.
Aby zrozumieć tło historyczne, zajrzałem do kilku źródeł. W czasie kiedy ten telefon był instalowany, w Polsce w marcu 1968 roku odbywały się demonstracje studenckie, a w lekkoatletyce zwyciężała Irena Szewińska. W USA został zabity, ubiegający się o elekcję Robert F. Kennedy, brat zastrzelonego prezydenta Stanów Zjednoczonych Johna F. Kennedy’ego.

Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: czwartek, 11 Sierpień 2011
Niedawno była pokazywana reklama telewizyjna „Prawie jak Żywiec, prawie robi wielką różnicę.” Słowo prawie często dobrze charakteryzuję cyfrę sześć, która prawie we wszystkich kulturach (azjatycka, bliskiego wschodu) jest szczęśliwa, przynosi bogactwo i dostatek. Jednak w kulturze zachodniej często jest utożsamiana z niedoskonałością, niepełnością, jak również z liczbą 666 łączoną z szatanem (tzw. liczba bestii). Przesąd ma swoje korzenie w Biblii, która nawiązuje do niedoskonałości cyfry 6, ponieważ jest ona mniejsza o jeden od doskonałej 7. Trzy 7 tworzyły większą doskonałość, przez to również trzy 6 były rażąco niedoskonałe i przepełnione chaosem oraz złem, ponadto cyfra 666, według Biblii, jest również dwu krotnościom innej liczby doskonałej tj. 333.
Ciekawostką jest, iż mieszkańcy miasteczka Reeves w Luizjanie, USA byli tak bardzo niezadowoleni z przysługującego im prefiksu telefonu 666, że po przeszło 40 lat zabiegania udało się im zmienić go na 749. Nie jest to jednak odosobniony przypadek, ponieważ zdarzało się, że obywatele amerykańscy zmieniali numery dróg krajowych z diabelskiej liczby 666 na inne. Nie tylko w Stanach Zjednoczonych, nie wszyscy darzą sympatią liczbę 666. W Grecji w marcu bieżącego
roku odbył się protest mnichów, którzy uważają, iż została ona sekretnie ukryta w ich nowych dowodach osobistych.
Z cyfry 6 był złożony również, najdroższy sprzedany do tej pory, numer telefonu 666 66 66. Został on wylicytowany 22 maja 2006 roku na aukcji charytatywnej w Doha w Katarze
za 10 milionów riali tj. 2,75 milinów dolarów amerykańskich. Liczba 666 w krajach arabskich, tak jak wspominałem, ma oddźwięk mistyczny i jest kojarzona z Islamem, Allahem
oraz Koranem, który ma 6666 wersów.
Szóstka w naszym, kraju jest lubiana i ceniona. Jednak przy ewentualnym wyborze numeru z trzema 6 do celów marketingowych, należy zadać sobie pytanie do kogo będzie kierowany przekaz. Na pewno przy kontakcie z Azjatami używanie tych cyfr będzie dobrze postrzegane i zwiększy prestiż firmy, jednak gdy grupa klientów to osoby starsze, które ulegają przesądom, odradziłbym stosowanie tej liczby. Osobiście nie jestem przesądny i 6 jest jedną z moich ulubionych cyfr.
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: wtorek, 2 Sierpień 2011
Symbolika nadaje cyfrom dodatkowe ich znaczenie np.: kulturowe, religijne poza ich wartością matematyczną.
Postaram się opisać cyfrę siedem, która we wszystkich kulturach antycznych w Europie, Azji, Bliskim Wschodzie i nawet Ameryce Południowej uchodziła za wyjątkową.
Pierwszymi, którzy nadali jej symbolikę byli Sumerowie. Wprowadzali ją do mitów o bogach i herosach, jako uwydatnienie pewnych epizodów, jak również atrybutów i cech bogów. Ciekawostką jest, iż w języku hebrajskim słowo siedem jest etymologicznie powiązane z pojęciami przysięga oraz pełnia, ponieważ brzmi tak samo. Siedem jest często obecne w naszym życiu codziennym: siedem dni tygodnia, siedem cudów świata, siedem kolorów tęczy, możemy ją odnaleźć nawet w bajkach za: siedmioma górami, za siedmioma rzekami…W kulturze zachodniej siódemka przedstawia cały, zamknięty cykl, doskonałość dynamiczną, symbolizuje szczęście.
Według numerologii siódemkę, jako liczbę główną, charakteryzuje pozytywne cechy takie jak dystans, doświadczenie, perfekcja, wiedza itp. oraz te negatywne: żądza posiadania, pogoń za pieniądzem, pracoholizm itp.
W przekazie marketingowym używa się często siódemki, nawiązując do jej szczęśliwego wyrazu. Liczba siedem jest jedną z niewielu, które są szczęśliwe w kulturze zachodniej i chińskiej. W Państwie Środka 7 również zalicza się do szczęśliwych cyfr, ponieważ brzmi podobnie do słowa „pewny” oraz symbolizuje „my”. Interesujące jest, iż jest ona kojarzona z duchami oraz ze spirytyzmem, ponieważ siódmy miesiąc kalendarza chińskiego jest miesiącem duchów, które właśnie wtedy, według wierzeń, odwiedzają Ziemię. Poza tym chińskie Walentynki odbywają się siódmego dnia lipca.
W kulturze zachodniej często można odnaleźć nawiązania do liczb 77 oraz 777 w Biblii, na przykład słowo ksiądz występuję w niej 777 razy. Dzięki temu również te liczby posiadają szczęśliwą symbolikę.
Osobiście darzę dużą sympatią cyfrę siedem, kojarzy mi się ona dobrze i lubię ją w numerach telefonicznych i nie tylko. A jak Wam kojarzy się siódemka?Czy czytaliście jakieś ciekawostki o tej cyfrze?
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: niedziela, 24 Lipiec 2011
Bułgarzy, tak jak my, posiadają fantastyczny numer 888888888. Platynowy numer posiada dziewięć 8 i powinien być szczęśliwy dla jego posiadacza (w Państwie środka kosztowałby na pewno krocie). A jednak okazał się on pechowy dla trzech jego właścicieli. Którzy odeszli z tego świata nie dożywając sędziwego wieku. Szef firmy Mobitel Władimir Grasznow zmarł na raka w 2001 roku mając zaledwie 48 lat, kolejny posiadacz numeru Konstantin Dimitrow został zastrzelony w w Holandii w 2003 roku mając 31 lat. Ostatnim posiadaczem został Konstantin Diszliew, który zginął w Sofi w 2005 roku. Od tej pory numer nie jest przez nikogo używany, ponieważ na początku stanowił dowód rzeczowy w sprawie zabójstwa, a aktualnie operator Mobitel wyłączył „pechowy” numer i nie chce nikomu go przydzielić.
Dla mnie nie byłoby problemu, aby „przygarnąć” wyżej wymieniony numer i nie przejmowałbym się jego niechlubną przeszłością. To nieodpowiedni ludzie go posiadali, a nie on był niebezpieczny.
Źródło: www.telegraph.co.uk
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: niedziela, 24 Lipiec 2011
W serwisie Allegro 10 dni temu pojawił się drugi raz rewelacyjny i jeden z trzech najlepszych numerów pełnych na rynku 500 500 500 (dwa pozostałe 600 600 600 oraz 800 800 800 nie są dostępne).
Cena jest bardzo duża, na dzień 21 lipca 200.000 zł, osoba która jest na górze stawki jest według moich informacji wypłacalna i wiarygodna.

Aktualizacja dn.22.07
Zapeszyłem pisząc tego posta – osoba licytująca wycofała się z aukcji, choć do tej pory kupowała drogie numery. Najwidoczniej ten jest za drogi…
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: czwartek, 21 Lipiec 2011
Od I kwietnia zaczął się spis powszechny, który służy pozyskaniu informacji o stanie zjawisk w danym momencie. Każdy z nas zostanie spisany przez rachmistrza lub spiszę się samemu przez internet. Choć spis to dużo cyfr, liczb i numerów. Mnie zaciekawiły telefony będące infolinią:
22 44 44 777 – numer dla połączeń przychodzących z telefonów komórkowych
oraz
800 800 800 – numer bezpłatny dla połączeń z telefonów stacjonarnych
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony profesjonalizmem osób odpowiedzialnych za dobór tych numerów. Drugi podany numer jest według mnie najlepszym możliwym wyborem. Oprócz wymienionego powyżej numeru istnieją jeszcze tylko 3 inne pełne, w których prefiks powtarza się dwukrotnie. Numer jest intuicyjny – ósemka, na klawiaturze telefonów, z reguły znajduję się nad zerem, szybko go się wymawia i w sposób natychmiastowy zapamiętuję.
Gdybym mógł coś jeszcze podpowiedzieć, to dla telefonów komórkowych wybrałbym również numer pełny z prefiksem 500 lub 600, który w sobie zawierałby człon 800 np. 500 X00 800. Wybrany numer jest ciekawy, jednak osobą dzwoniącym może pomylić się liczba cyfr na przykład, zamiast wybrać cztery 4, wybiorą je tylko 3 razy.
Ze swojej strony nie pozostaję mi nic innego jak pogratulować docenienia złotych numerów i dzięki temu zwiększenia łatwości komunikacji z Klientem.
Źródło: www.stat.gov.pl
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: niedziela, 3 Kwiecień 2011
Wczoraj przeczytałem ciekawy news, który dotyczył cyfry zero. Z informacji otrzymanych po przeprowadzeniu eksperymentów na australijskim Monash University wynika, iż zero jako punkt odniesienia w porównaniach zaburza naszą naturalną skalę matematyczną. Znaczniej trudniej nam porównać dwie cyfry, gdy jedna jest zerem. Zapraszam do zapoznania się z artykułem (link).
Ze swojej strony mogę dodać, iż zawsze lubiłem cyfrę zero. Jest ona przecież najmłodszą cyfrą oznaczającą nic – zaczęła być używana około 5000 lat temu, a swój obecny kształt zawdzięcza greckiej literze mikron (ο). Jednak nigdy nie spodziewałem się, iż ma ona taki „magiczny” wpływ na nas, a szczególnie na mnie.
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: wtorek, 23 Listopad 2010
Widziałem dużo gadżetów, które operatorzy dołączają do zestawów startowych: płyty z muzyką, smycze, maskotki itd. Byłem przekonany, że już nic mnie nie zaskoczy. Tymczasem wczoraj Kolega przysłał mi starter Orange z …czekoladą Wedla. Jakież było moje zaskoczenie, gdy zobaczyłem zestaw startowy Orange 20 z taką zawartością (poniżej zdjęcie).

Nie wiem, kto wpadł na taki znakomity pomysł?Jaki był cel tej promocji?Znając życie, zestawy mogą przecież zostać sprzedane po paru miesiącach np. w lecie, kiedy hasło: „w zimowe wieczory słodkie rozmawianie” nie będzie już takie apetyczne z czekoladą w formie topionej. Zresztą obawiam się czy warunki jej przechowywania będą należyte i czy po jakimś czasie nada się ona do konsumpcji. Nic, pozostaje mi życzyć złotych numerów na osłodę i smacznego…odważnym.
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: piątek, 19 Listopad 2010
Nasz umysł jest skomplikowany i kryje w sobie wiele sekretów. Jednym z nich jest sposób przyswajania sobie podstawowej wiedzy w młodym wieku. Czas dzieciństwa jest czasem zabawy i nauki. Uczymy się podstaw egzystencji w społeczeństwie: kontaktów z innymi ludźmi, odczytywania zawiłych znaków, min.: liter i cyfr. Każdy pamięta swoje początki, jednak nikt nie zastanawiał się, w jaki sposób zapamiętaliśmy cyfry.
Na szczęście naukowcy Thompson oraz Siegler opublikowali w periodyku Psychological Science badania na temat zapamiętywania liczb przez dzieci.
Z artykułu wynika, iż znać cyfry i wyobrazić je sobie to dwie całkiem rożne rzeczy. Zdecydowanie łatwiej liczby zapamiętują dzieci, które postrzegające liniowo. Każdy zada sobie pytanie, na czym to polega?
W przeprowadzonym badaniu maluchy miały określić w wyobraźni wielkość przerw między cyframi od 0 do 20, a starsze od 0 do 1000. Te, które te różnice widziały równe: np. odstęp między 2, a 3 był tej samej wielkości co ten pomiędzy 18, a 19 zapamiętywały liczby znacznie lepiej. U większości pociech odstępy jednak stawały się coraz mniejsze wraz ze zwiększaniem się liczb (patrz rysunek poniżej).

Dzięki takim badaniom łatwiej jest zrozumieć, dlaczego dla niektórych zapamiętanie kodu PIN jest męczarnią, a dla innych niczym nadzwyczajnym.
Ze swojej strony jestem ciekawy, jak się w czasie naszego rozwoju, kształtują nasze preferencje do określonych numerów. Każdy bardziej lub mniej lubi jakieś cyfry i ich kombinacje. Czy jest to spowodowane przeżyciami, zainteresowani, nabytymi doświadczeniami czy może poniekąd uwarunkowane genetycznie?
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: wtorek, 5 Październik 2010
Jak możemy przeczytać w serwisie IDG News Service Państwo Środka, które znane jest z cenzury w Internecie, wprowadziło ograniczenie dotyczące usług prepaid. Od września użytkownicy takiej oferty będą musieli zarejestrować numery na swoje dane, ponieważ rząd chiński chce zlikwidować rzesze 800 milionów anonimowych abonentów. Rejestracja będzie przymusowa, a operatorzy mają na jej przeprowadzenie trzy lata. Jeżeli jakiś abonent nie poda swoich danych, usługa będzie automatycznie wyłączana.
Uważam, iż takie podejście zaprzecza idei istnienia oferty przedpłaconej. Numer, który jest już nieużyteczny, a nie przypadł nam do gustu, może być wyrzucony do kosza bez konsekwencji. Teraz jednak w Chinach najlepiej taką kartę zniszczyć, aby po jej odnalezieniu nikt nie mógł z niej skorzystać, podszywając się pod nas. Moim zdaniem możliwość rejestrowania kart prepaid w określonych przypadkach (zagubienie, kradzież, poprawa bezpieczeństwa) jest niezwykle przydatna, a w mojej działalności często niezbędna. Zmuszanie wszystkich do podawania danych ma pomóc osiągnąć konkretne cele przez rządzących (cenzura) i nie jest zachowaniem prokonsumenckim.
Niestety głupota i ignorancja we wprowadzaniu przepisów, regulaminów nie jest bolączką tylko Chińczyków. Na naszym podwórku można również wymienić kilka regulacji operatorów, które wprowadzają niepotrzebny zamęt, ale o tym innym razem…
Autor: MiG | Kategoria: O numerach
data: niedziela, 3 Październik 2010